" AUTORYTET  Z  GÓRY "




- Jan 19:11
"Odpowiedział Jezus:
nie miałbyś żadnego autorytetu nademna,
być nie był dozwolony z góry"


[dozwoleństwo do użycia tegoż]
- popr. tłumaczenie


 

Pan nasz był oskarżony przed Piłatem o zupełnie inną rzecz, o którą go Sanhedryn potępiał. Obwiniali go o przypuszczalne bluźnierstwo, a przed Piłatem oskarżali Go o bunt przeciwko cywilnej władzy, pierwsze, to jest obwinienie o bluźnierstwo, nie było potępiającym Go przed cywilnym sądem. Tak samo zostaną wierni przez pozaobrazowy Sanhedryn potępieni, to jest przez Kler, za herezję - bluźnierstwo, za co cywilna władza nie potępiała by ich. Dlatego pozaobrazowy Sanhedryn obwini wiernych o bezprawie - bunt przeciwko cywilnej władzy. Przeciwko takiemu oskarżeniu Pan wcale się nie bronił, nawet nie odpowiadał na wszystkie pytania Piłata, lecz na niektóre z nich odpowiadał, a mianowicie te które tyczyły się Jego, jako Króla. (Mat. 27:11; Mar. 15:2; Łuk. 23:3; Jan 18:33 - 38). Wierni dlatego nie będą się również bronić przeciwko fałszywym oskarżeniom, choć dadzą odpowiedź cywilnym władzom odnośnie ich teraźniejszej i przyszłej misji jako Boskich pomazańców. Nasz tekst jest właśnie mała częścią słów naszego Pana do Piłata. Chciał on dopomóc Jezusowi wydostać się z Jego niebezpiecznego stanu, i z bojaźni, aby nie zgrzeszył przeciwko Synowi Bożemu, a może był rozjątrzony z powodu milczenia naszego Pana, narzekając, dla czego nie odpowiada na zadane mu pytania, ponieważ on jako gubernator i sędzia miał autorytet Go ukrzyżować lub puścić wolno. Na to pytanie dał właśnie Pan nasz odpowiedź naszego powyższego tekstu.
    Słowa naszego Pana nie mają takiego znaczenia jak są podane w A. V. (autoryzowanym wydaniu) i w R. V. (przejrzanym wydaniu) Biblii; ponieważ według takowych, Jezusa słowa miały by znaczenie, że Bóg dał autorytet Piłatowi, lub że upoważnił go i dał mu zdolność do ukrzyżowania Jezusa - to znaczyło by, że Bóg pozwalał by na grzech, czego Bóg jednak nigdy nie czyni (Abak. 1:13); ponieważ Jezus odpowiedział wyraźnie, że jeżeli Piłat by Go dał ukrzyżować, to by zgrzeszył, choć nie tak bardzo jak Judasz i Sanhedryn przez ich udział w tym grzechu. Te tłumaczenia, czyniąc Boga powodem do grzechu, muszą być więc fałszywe, jeżeli miałyby uczyć, że Bóg czyniłby coś przeciwnego do Jego charakteru sprawiedliwości. Nijaki osobisty uprzedzający rzeczownik "to", który podług A. V. i R. V. jest podany na miejsce słowa "autorytet" exousia, tu użyte, znaczy autorytet; (zobacz margines do R. V.; dynamis będąc greckim słowem na moc) a powinno być przestawione przez nieokreślające słowo "there", jak to znajduje się w Imp. Ver. (poprawnym tłumaczeniu); ponieważ gdyby słowo "to" miało być użyte jako odnoszące się do słowa exousia, końcówka przetłumaczonego czasownika była by dana w formie żeńskiej, aby zgadzała się z uprzedzającym, żeńskim słowem exousia, gdy zaś grecka forma tego słowa była nijaką. Dlatego uprzedzający rzeczownik do exousia nie może być przedmiotem biernego czasownika, jak tu przetłumaczono - "było dane". Dlatego uznajemy przetłumaczenie Imp. Ver. za właściwe, ponieważ czyni przetłumaczony czasownik "było dane" nieokreślającym. Podając stosowny czasownik przez słowa "było dozwolone" (zobacz trzecie znaczenie tego słowa "dane" w Century Dictionary, i czternaste określenie znaczenia tego słowa w Practical Standard Dictionary) i jest w harmonii z Boskim charakterem, że Bóg dozwala, aby człowieczeństwo Jego wiernych dzieci było przez złych i samolubnych ludzi poniewierane. Bóg nie daje im żadnego autorytetu, ażeby szkodzili wybranym; lecz dla ofiarnych celów dozwala, a wierni współdziałają z Nim w tej ofierze. Bóg ofiaruje Jego wierny lud; a ci współdziałają z Nim w takowym, jak to może być widziane w typie Abrahama, ofiarującego Izaaka. W takim ofiarowaniu Bóg nie zatrzymuje Jego prawa w ich człowieczeństwie, tak jak oni również nie zatrzymują. Lecz ani oni ani Bóg nie uznają im uczynionego złego. Bóg i wierni ofiarniczo zrzekają się ich stosownych praw w ich człowieczeństwie; a nie chcąc zatrzymywać takich praw, dozwalają, ażeby cywilne władze używały ich autorytetu do odbierania im ich życia lub czynienia im często złego, nie sprzeciwiając się społecznym władzom przeciwko im.
    Według tych słów naszego Pana do Piłata, rozumiemy, że ten ostatni nie mógłby użyć swej władzy jako gubernator i sędzia, przeciwko Niemu gdyby Bóg chciał się temu sprzeciwić. Bóg jednak dozwolił i nie sprzeciwiał się by ofiarowane człowieczeństwo naszego Pana było znieważone przez autorytet Piłata. Tak więc ścisłe literalne przetłumaczenie, Imp. Ver. (popr. tłom.) wskazuje na akuratne fakty wypadku i broni Boski charakter w tymże. W dodatku chwali również miłość Ojca, która dozwala, aby człowieczeństwo Jezusa i członków Jego Ciała było źle i niesprawiedliwie nadużywane przez cywilny autorytet. Ustęp jeszcze dowodzi, że jeżeli Ojciec nie zadecydował ofiarować Jego prawa w człowieczeństwie Jego wiernych, i to w formie, która dozwala cywilnym władzom używać niesprawiedliwie ich autorytetu przeciwko człowieczeństwu wiernych, te cywilne władze nie mogłyby nadużywać ich autorytetu. Nie zapominajmy dlatego, że jeżeli czynnie ofiarować będziemy nasze człowieczeństwo w służbie i jeżeli cierpliwie znosimy zło w dozwoleniu, ażeby nasze prawa były nam niesprawiedliwie odjęte, z powodu naszej wiernej służby, tak samo Bóg czynnie ofiaruje nas przez zaniechanie Jego praw w naszym człowieczeństwie w służbie i cierpliwie znosi zło, że dozwala, aby Jego prawa w nas były niesprawiedliwie wzięte od Niego przez prześladowców Jego wiernego ludu. Lecz to dzieje się tylko wtenczas, jeżeli Bóg zadecyduje ofiarować Jego prawa w nas, że to się wypełnia. Ten fakt dowodzi, że nic nie może zatrzymać lub sprzeciwić się ofiarniczej woli Bożej. Dlatego żadne przypadki nie mogą przyjść na świętych, mianowicie te w łączności z ich czynnymi i cierpliwymi ofiarami.
    Pan nasz wierzył z całego serca że Bóg Go wydał (Jan 3:16; Rzym. 8:32; Izaj. 53:10) aby był czynną i cierpliwą ofiarą za Kościół i świat. Wierzył, że Bóg to czynił z Jego wolnej miłości i wyboru, bez żadnej zewnętrznej władzy, która by miała Go do tego zmusić. On wierzył, że Bóg był Panem w wszystkich sprawach, w których by mógł się znajdować, gdy Bóg Go ofiarował. On wiedział, że Bóg był za dobrym, aby miał Go dopuścić do jednej joty więcej cierpienia, ażeby przeto ukrzywdzić Go, gdy Go ofiarowywał. On wiedział, że Bóg czynił to dla najlepszych korzyści Jego wszystkich moralnych usług. Wiara naszego Pana nie była wiec żadnym kwileniem lub niezaufaniem w Bogu, lecz przenikała przez całe Jego zdolności, serce i umysł. On widział jak działał Bóg w Jego każdym wypadku, pokrewieństwie, okoliczności i czasie Jego życia. A ta wiara przekonała właśnie naszego Pana, że upodobanie Ojca wypełniało się w Nim, i że nic nie mogło tego zatrzymać lub temu przeszkodzić. Wszystko to było z powodu Jego silnej wiary, że Pan nasz powiedział Piłatowi, że on nie mógłby używać żadnego autorytetu przeciwko Niemu, jeżeli Bóg nie zadecydował by na pozwoleństwo, tego uczynić. Dlatego rozumiemy, że Jego podanie naszego tekstu jest wyrażeniem naszego Pana niechwiejącej wiary w Ojca opatrznościowe staranie, kierownictwo i prowadzenie Go w wszystkich Jego interesach i sprawach.
    Naszego Pana podanie słów powyższego tekstu przed Piłatem jest także wyrażeniem Jego czynnego i cierpliwego poddawania się pod wolę Bożą. Nie mamy rozumieć, że Bóg zmuszał Swego Syna do ofiarowania i potem zmuszał Go w Jego czynach i znoszeniu Jego poświęcenia, i że przeto zmusił Go aby poddał się niesprawiedliwości Piłata. Takie zmuszanie było by rzeczywiście niesprawiedliwym ze strony Boga; ponieważ Bóg dawając Mu ludzkie prawa, nie mógł by Go zmusić do zaniechania takowych, z wyjątkiem, gdyby je przez grzech, jak Adam, utracił. Oprócz tego takie zmuszanie znieważyło by ofiarę naszego Pana, i odebrało by całkowicie od Niego zasługę w Jego człowieczeństwie i nowym stworzeniu. Zawiodło by to dlatego cały Boski plan i było by nierozumnym. Przeciwnie, Pan nasz znajdował się w serdecznej i sympatycznej harmonii z Ojcem w Jego ofierze i jej celach. Sam wydał świadectwo, że żaden człowiek nie mógł Go zmusić do oddania Jego ludzkiego życia, lecz że On Sam dobrowolnie i chętnie oddał Swoje życie, aby zadowolić Ojca, dla wykonania Boskiego Planu. (Jan 10:13 - 18). Wiedząc że to było wolą Ojca, aby poddać się pod niesprawiedliwość, to jest niesprawiedliwe wzięcie od Niego ludzkich praw, na które miał być zadany cios przed Piłatem, bardzo dobrowolnie bez szemrania, i w cichości - Baranek Boży poddał się pod ofiarniczą wolę Ojca i dlatego poddał się Piłatowi dla nadużycia jego autorytetu przeciwko Niemu. Dlatego wyraził się tak przed Piłatem, będąc poddanym woli Ojca w Jego ofierze.
    Ponieważ nasz tekst jest wyrażeniem tych dwóch rzeczy - Jezusa wiary w Ojca opatrznościowe starania, kierownictwo i prowadzenie Go, i Jezusa czynne i cierpliwe poddanie się pod wolę Ojca, że obraliśmy takowy jako nasze roczne godło na rok 1930, który obejmuje w sobie część pierwszej i całą drugą i trzecią godzinę poranka wielkiego piątku. W tym roku wierni będą przechodzić pozaobraz naszego Pana w tych trzech godzinach. Dlatego ich doświadczenie podczas tego roku będą, pod podobnymi okolicznościami, równać się owym naszego Pana. Nic więcej jak wiara z całego serca w Boskie opatrznościowe staranie, kierownictwo i wskazówki, a także czynne i cierpliwe poddanie się pod wolę Ojca, może im tylko dopomóc w utrzymaniu ich sprawiedliwego stanowiska. Pod podobnymi okolicznościami niech więc wierzą z całego serca, że Bóg oddaje ich czynnie i skłonnie w ofierze jako część ofiary za grzech. Niech wierzą, że Bóg czyni to z wolnej miłości i wyboru, bez żadnej zewnętrznej siły, aby był do tego zmuszony. Niech wierzą, że Bóg ma zupełną kontrolę nad nimi w każdym położeniu, w którym mogą się znajdować, gdy ich ofiaruje. Niech będą zupełnie upewnieni, że Bóg jest za dobrym, aby miał dozwolić, aby więcej cierpieli, jak Jego Plan wymaga, i że jest za sprawiedliwym, aby im uczynić najmniejszą krzywdę. Niech będą zupełnie przekonani, że Pan daje im przywilej tej ofiary na korzyść wszystkich moralnych usług. Niech ta wiara będzie stałą przy nich, i niech nic nie przeszkodzi ich usposobieniu. Niech zupełnie wierzą, że Bóg ma opiekę, kierownictwo i prowadzi ich w każdym wypadku, pokrewieństwie, okoliczności i czasie w ich życiu. Niech ta wiara ich przekona, że wola Ojca jest przeto wykonywana i nic nie może temu przeszkodzić lub to zatrzymać. I niech taka wiara panuje nad ich każdym powodem myślą, słowem i uczynkiem w stosownych okolicznościach; a w ten sposób wypełnia ich część właściwie w pozaobrazie. Drodzy współczłonkowie w wielkim pozaobrazie Jezusa, wierzmy tak, a na pewno będziemy podtrzymywani przez łaskę Bożą.
    Jak w wypadku naszego Pana, tak w wypadku wiernych, niech nasze roczne godło pobudzi ich do wierności w czynnym i cierpliwym poddaństwie do woli Ojca. Niech wiedzą o tym, że to jest rzeczywiście sprawą przywileju do cierpienia z naszym Panem, i że są Jego pozafigurą w tym czasie. Niech wyrabiają i utrzymują w sobie największą serdeczną sympatyczną harmonię z Ojcem w ich ofierze we wszystkich jej cechach. Niech się w żaden sposób nie czują lub niech nie przypuszczają jakoby mieli być zmuszeni do przechodzenia pozaobrazowych doświadczeń naszego Pana w dniu Jego śmierci. Niech się czują i niech działają dobrowolnie w takowych. Wiedząc, że jest to wolą Bożą, aby ich oddanie się prawdzie i sprawiedliwości było wypróbowane, czy jest silnym, i czy chętnie są gotowi do przechodzenia najgorszego gatunku niesprawiedliwości, aby zademonstrować ich lojalność do takowych, niech wiedzą, że jest to przywilejem wypić im nalany kielich cierpień, gdy w pozaobrazie naszego Pana ostatnie doświadczenia Jego cierpień wykonują. Niech nie szemrzą ani narzekają, jeżeli będą przechodzić niesprawiedliwe doświadczenia z rąk cywilnych urzędników. Niech raczej w ich cierpieniach i Kalwarii w cichości i chętnie idą za Barankiem, czynnie i poddawając się pod owe doświadczenia, jako wola Boża dla nich, ignorując o ile jest możebnym zło zaślepionych i samolubnych ludzi przeciwko im. W ten sposób będą trzymani w pozaobrazie przez Boską moc i łaskę, tak jak Jeż A w typie był trzymany.
    Umiłowani, trzymajmy te dwie myśli w naszych sercach i umysłach podczas tego roku. Taka wiara w Pańską opatrznościową opiekę, kierownictwo i prowadzenie i takie poddanie się woli Ojca uczyni nas spokojnymi, odważnymi i zwycięskimi w stosownych doświadczeniach. Możemy być pewni, że Ojciec będzie z nami, nawet aż do końca. Możemy być także pewni, że Jego łaska będzie z nami, że nas nie zaniecha ani opuści jako nowe stworzenia, bez różnicy cokolwiek dozwolił by Bóg co się tyczy naszego człowieczeństwa, ponieważ złączone władze na powietrzu i na ziemi chybią nieomylnie w ich zamachu, aby zniweczyć Pana, przekręcić jego Plan i zwyciężyć nad Jego ludem, ponieważ Sam Wszechmogący Bóg jest z nami i za nami. "Wynijdźmyż tedy do Niego za obóz, nosząc urąganie Jego" - Żyd. 13:13 - przechodząc jednocześnie Jego pozafigurę; ponieważ Ojciec i On są z nami i za nami, choć ktokolwiek by nas opuścił, znieważył, zaniechał, potępił lub ukrzyżował.

- artykuł zaczerpnięty z miesięcznika religijnego "Terazniejsza Prawda" nr 44.


Na poczatek

  Izrael Kultura Historia Turystyka Pomoc duchowa Żydzi w Polsce Czasy i Fakty

Copyright ©2003-2005 by Gedeon